Stacja V: Szymon Cyrenejczyk pomaga nieść krzyż Panu Jezusowi.

Kłaniamy Ci się Panie Jezu Chryste i błogosławimy Tobie, żeś przez krzyż i Mękę Swoją świat odkupić raczył.
Szymon z Cyreny, wezwany do dźwigania krzyża, z pewnością nie czynił tego bynajmniej ze swej wolnej, nieprzymuszonej woli... Skoro jednak barki skazańca okazywały się za słabe, wsparł go swoimi. W Szymonie z Cyreny dostrzegamy wspólnika naszego odkupienia. On też nam pomógł w naszym odkupieniu. Może warto w nim odnaleźć siebie, by pomóc tym, którzy potrzebują duchowego wsparcia, cichej i pokornej modlitwy prowadzącej ku nawróceniu. A może proste pytanie o życie sakramentalne naszych bliskich pomoże w ich nawróceniu. To jest odpowiedzialność w trosce o zbawienie swoje i innych.
Panie daj nam siłę współodpowiedzialności za innych w drodze do nieba.
Któryś za nas cierpiał rany Jezu Chryste zmiłuj się nad nami !
