W dawnych stuleciach zarazy pustoszyły miasta i wsie w całej Europie, niosąc ludziom śmierć w wielkich męczarniach. Zaraźliwe choroby - dżuma, cholera w zastraszający sposób okrywały liczne kraje żałobą, nawiedzając wielekroć w ciągu wieków także i nasz kraj.
Z historii wiemy, że tzw. czarna śmierć, która w czasie wypraw krzyżowych przedostała się ze wschodu do Europy, zabiła prawie 1/3 ówczesnej ludności.
Patronem od chorób zaraźliwych jest św. Roch, pielgrzym-samarytanin, którego wspomnienie obchodzi Kościół 16 sierpnia. Postać ta była bardzo czczona w dawnych wiekach, również w naszym kraju, o czym świadczą zachowane do dziś świątynie pod jego wezwaniem i przydrożne kapliczki, zwłaszcza w miejscach, gdzie grzebano zmarłych na różne zarazy.

...Modlitwa jest zwierciadłem, w którym dusza widzi swe myśli...
bł. s. Sancja 

Postać Siostry Sancji ma wiele do powiedzenia w obecnych czasach. Życie młodej chrześcijanki proponuje nie starzejące się nigdy wartości i cnoty. Pokazuje przede wszystkim młodemu pokoleniu, że miłość Boga powinna zajmować centralne miejsce w jego życiu.

Na jej przykładzie możemy zrozumieć, iż zadanie, które postawił przed człowiekiem Bóg: "Świętymi bądźcie, bo ja jestem święty" (1 P 1,15-16) możliwe jest do wypełnienia.

Bardzo pragnę, abyśmy wszyscy, szczególnie młodzież, przez lepsze poznanie skromnej osoby Siostry Sancji, uczyli się tego, w jaki sposób żyć, by nie stracić życia i być szczęśliwym - mówi ks. Arcybiskup Stanisław Gądecki..

Na skraju wioski Głogowiec, w domu Marianny i Stanisława Kowalskich przez dziesięć lat oczekiwano na narodziny pierwszego dziecka. Potem przyszło na świat dziesięcioro, a trzecim z kolei była dziewczynka, której na chrzcie świętym w kościele parafialnym w Świnicach Wareckich nadano imię Helena.
Do szkoły chodziła niecałe trzy lata, bo choć uczyła się dobrze naukę musiała przerwać po trzech klasach, aby w szkolnej ławie zrobić miejsce młodszym dzieciom. Mając szesnaście lat wyjechała do Aleksandrowa Łódzkiego, by na służbie u zamożnych rodzin zarobić na własne utrzymanie i pomóc rodzicom. Po roku wróciła, by prosić o pozwolenie na wstąpienie do klasztoru. Rodzice stanowczo odmówili, a Helenka wróciła na służbę, tym razem do Łodzi.

Urodził się w Lizbonie w Portugalii 1195 r. Na chrzcie otrzymał imię Fernando. W tym mieście uczęszczał do szkoły katedralnej i zapewne około 15. roku życia wstąpił do klasztoru kanoników regularnych św. Augustyna. Po dwu latach przeniósł się do klasztoru Santa Cruz w Coimbrze i tam zdobył solidne wykształcenie, szczególnie poznając Pismo Święte i naukę Ojców Kościoła. W roku 1219 został wyświęcony na kapłana, a w rok później przeżył bardzo uroczystość przewiezienia do Coimbry relikwii pięciu męczenników franciszkańskich, którzy ponieśli śmierć męczeńską w Maroku. Św. Antoni poznawszy duchowość św. Franciszka z Asyżu, za wiedzą swoich przełożonych, przeniósł się do franciszkanów, przyjmując ich habit i zmieniając swoje chrzestne imię na Antoni. Pragnął pójść w ślady męczenników i dlatego udał się z posługą misyjną do Maroka, jednakże tam ciężko zachorował i musiał wracać do kraju. Statek gnany burzą morską zawinął na Sycylię, św. Antoni zaś pojechał stamtąd na kapitułę generalną zakonu do Asyżu w 1221 r., gdzie spotkał się ze św. Franciszkiem.

{emailcloak=off}
Prześlij swoją intencję do bł. s. Sancji!
qlform generator by ql.de
Top